piątek, 6 czerwca 2014

The Fault In Our Stars


Mój pierwszy post tak jak założona tematyka bloga miał być związany z modą. Jednak zmieniłam zdanie przez to co ostatnio przeżyłam (nic wielkiego) myślę jednak, że tematyki strony nie zmienię
Jednak od czasu do czasu mogą się pojawiać tego typu posty.

Chciałabym napisać o historii z książki John'a Green'a The Fault In Our Stars (Gwiazd naszych wina). Na książkę trafiłam dość niedawno - jakoś tydzień temu. I nie było to związane z nadchodzącą premierą filmu na podstawie tej powieści, gdyż o tym dowiedziałam się dopiero po przeczytaniu książki (którą przeczytałam w pół dnia). 

Historia opowiada o 16-letniej dziewczynie chorej na raka, która poznaje dwa lata starszego chłopaka, który również chorował na raka. Oczywiście jak większość podobnych spotkań kończy się to miłością dwojga nastolatków jednak - inaczej niż w innych książkach- ta miłość jest bardzo wyjątkowa. Ukazuje, że nie trzeba być bardzo ładnym, czy w pełni sprawnym i zdrowym, aby znaleźć miłość. 
Narratorem jest główna bohaterka, która ma poczucie humoru i nie przedstawia swojego życia jako coś okropnego i nie użala się nas sobą z powodu tego, że jest chora. Dzięki chłopakowi może poznawać więcej nowych rzeczy w swoim życiu.

Książka nie kończy się happy endem i jest typowym wyciskaczem łez, ale za to pokazuje, że nie zależnie co okropnego spotkało nas w życiu nadal powinniśmy się nim cieszyć jakby dzień miałbyć ostatnim.

Jeśli chodzi o film to moim zdaniem jest jednym z niewielu filmów na podstawie książek, który jest naprawdę dobry. Wspaniałe dobranie aktorów, którzy rownież wyglądem dopasowują się do całej fabuły. Jednak uważam, żeby zanim wybierzemy się na film przeczytać książkę. Ja aktualnie czytam ją po raz drugi i oficjalnie istnieje teraz jako moja ukochana książka. 

Po jej przeczytaniu zmieniło się także coś we mnie. Nie wiem dokładnie co, ale wiele osób zauważa że jestem jakaś inna. W ciągu tygodnia stałam się chyba trochę bardziej empatyczna, mniej materialistyczna itp. Przynajmniej tak myślę....

Jesli zastanawiasz się czy przeczytać książkę to polecam 100%. Nie ważne ile masz lat, czy w jakiej sytuacji jesteś. Moim zdaniem każdy wyciągnie z tej książki coś wspaniałego.

Okay? Okay.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz